czwartek, 13 stycznia 2022

Śladem Maxa Berga ale nie tylko.

 Max Berg, to nazwisko niewiele może wam mówić ale jeśli dodam Hala Stulecia dawniej zwana pieszczotliwie Halą Ludową już niektórzy skojarzą. To projektant tej innowacyjnej jak na ówczesne czasy budowli wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO. We Wrocławiu jest kilka obiektów jego autorstwa, które być może wam kiedyś pokażę a niektóre mogą was zaskoczyć. Jedną z nich jest kaplica i zarazem kostnica na Cmentarzu Osobowickim pełniąca swe funkcje do dziś. Powstała w latach 1920-1921 w stylu modernistycznym.



Te płaskorzeźby po bokach dobudowano po 1945 roku.


Nad wejściem relief autorstwa Alfreda Vocke przedstawia personifikację śmierci, która prowadzi kobietę i mężczyznę.

Niestety drzwi były zamknięte więc nie mogłem zobaczyć wnętrza gdzie część wyposażenia również zaprojektował Max Berg. Mogłem przysłowiowo ,,pocałować klamkę" ale gdy zobaczyłem jaka ona piękna nie śmiałem tego zrobić.


W tylnej części tam gdzie otwarte drzwi znajdują się toalety a tam...

... taka informacja. Tak moje dzieci higiena kosztuje.

No cóż jak już byłem na cmentarzu a jest spory trochę turystyki cmentarnej trzeba było dołożyć.



W pobliżu kaplicy jest cmentarz żolnierzy poległych w czsie I wojny.






Kolumbaria.

Z daleka zobaczyłem ten oryginalny grobowiec.

Okazało się, że to pomnik dzieci nienarodzonych. Jest taki i na naszym cmentarzu ale skromny.

Ten jest okazały o czytelnym jak dla mnie przesłaniu.


Trafiłem również na groby znanych osób. Tutaj znany wrocławski artysta grafik.
 
Zootechnik i genetyk profesor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Bardziej kojarzona może być jego Lidia działaczka polityczna i europosłanka.

Janusz Kierzkowski znakomity kolarz torowy.

Stanisław Szozda to nazwisko znają nawet ci co nie są kibicami kolarstwa.

Ryszard Cieślak aktor. Nie jest powszechnie znany bowiem prawie nie występował w filmach. Zagrał w dwóch polskich i u Petera Brook'a. Zasłynął za  to jako aktor teatralny. Związany z Jerzym Grotowskim  początkowo z Teatrem 13 Rzędów w Opolu a później z Teatrem Laboratorium we Wrocławiu. Prowadził również warsztaty teatralne za granicą i reżyserował. Zmarł w Houston w USA ale pochowany jest we Wrocławiu. Rzeźbę na grobie wykonał artysta Krzysztof Bednarski.

Książe Niezłomny z tej tytułowej roli zasłynął aktor.

Za kaplicą jest niewielki zakątek z grobami muzułmanów.


Tutaj pochowano zakonnice Urszulanki Unii Rzymskiej.


Upamiętnienie policjantów, milicjantów i policjantów przedwojennych.



Śpij aniołku, śpij.

Jest oczywiście krzyż katyński.

Onegdaj byłem w Broumovie obok drewnianego zabytkowego kościółka. Jest tam również cmentarz. Na ławeczce siedział starszy pan i gdy zauważył że spoglądam na nieco okazalszy grobowiec powiedział, że to grób Cyganów i jeśli zobaczę duży ozdobny grobowiec zapewne będzie cygański. Ale co to znaczy grób romski zobaczyłem dopiero na Cmentarzu Osobowickim. To jeden z nich ale ciekawsze było dopiero przede mną.

To nie pompejańskie czy antyczne budowle to grobowce Romów.

To grobowce rodzin romskich.





Te tajemnicze obiekty to zbiorniki ochrony przeciwpowodziowej.



Niewielka marina w zatoce Starej Odry. Odra przewija się częstokroć w moich wpisach z Wrocławia a trzeba powiedzieć iż wrocławski węzeł wodny to bardzo ciekawy system i wart osobnego opracowania.


Centrum Kultury ,, Agora" na Różance.

Na ścianie mozaika z motywami wrocławskimi.


Tym razem moje wprawne oko mnie zawiodło i przegapiłem krasnoludka przed wejściem.

Wykadrowałem go z poprzedniego zdjęcia.

Obok centrum jest mur z takim malowidłem oraz...

... takimi ceramicznymi symbolami Wrocławia.






Na ulicy Czeskiej koty ze zwierzyńca panów Hanny i Barbery.


Oraz taki kotek o diabolicznym nieco spojrzeniu.

Tym razem oko mnie nie zawiodło i wypatrzyłem taki zabytek techniki.

To punkt z systemu ochrony przeciwpożarowej służył do zgłaszania pożaru poprzez naciśniecie guzika. Do niedawna był taki na budynku przy ul. Wincentego Pola ale zniknął.

Kocham to może za duże słowo ale lubię Wrocław i mam nadzieję, że zdrowie pozwoli mi odwiedzać go jeszcze nie raz i dzielić się wrażeniami zeń.