środa, 18 lipca 2018

Tajemnicza wyprawa


Gdzieś w Europie 

Dworzec dla niepoznaki nieoznakowany 

I ucharakteryzowany na lekką ruinę

Ptaki jak najbardziej jawne . To te co na zimę odlatują do ciepłych krajów


Roślina też jawna 

Niedawno w czasie spaceru z okazji Dnia Motyla Bielinka sporo się naszukałem aby jednego osobnika spotkać a tu proszę całe stado .



Tajemnicze okno w tajnej komnacie 





Narzędzia kata 

Jak widzimy wśród katowskich przyborów są i współczesne 






Tajny obiekt . Powiem tylko że są tam pomieszczenia związane ze zdrowiem piesków .


Przedmioty połknięte przez psy wydobyte operacyjnie z przewodu pokarmowego . Mnie najbardziej zaintrygowała swym rozmiarem  ta plastikowa kość .

Bo ten zegarek to dla owczarka skromna przekąska .

Gabinet stomatologiczny dla psów . Od ludzkiego różni się tylko fotelem .

Pies coś znalazł w tej walizce  

Okazało się że to znany związek chemiczny którego nazwa zaczyna na s w środku jest emte a na końcu x 



Pijany gość awanturował się w knajpie ale ...

... szybko został doprowadzony do porządku .




A ta roślina wzbudziła we mnie jeszcze większe zainteresowanie niż pieski . Wygląda jak krzew ale to drzewo z rodziny bukowatych . W Europie występuję 75 okazów a ten to jeden z czterech rosnących w kraju w którym przebywałem .


A tym tajemnym zdjęciem zza krzaka kończę ten urokliwy jak mniemam wpis . 

środa, 27 czerwca 2018

08.06.2018 Legiovlak w Jabloncu czyli legionowy pociąg , stara szkoła i folklor

W tym roku obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości Polski . Taką samą rocznicę mają Czesi . O polskich legionach choćby pobieżnie słyszał każdy o czeskich jak mniemam niewielu . A dzieje tych czeskich były nie mniej ciekawe a może i barwniejsze . W tym roku w ramach obchodów rocznicy po Czechach jeździ legiovlak czyli pociąg legionów . Jest to rekonstrukcja kilku wagonów jakimi przemieszczali się czescy legioniści po Rosji bo tam powstały pierwsze oddziały utworzone z Czechów i Słowaków mieszkających w Rosji , jeńców wojennych zwalnianych z obozów oraz dezerterów z armii austro-węgierskiej . Geneza tworzenia w 1914 r. legionów polskich i czeskich jest podobna chociaż po dwóch stronach frontu . Polskie powstały pod patronatem Austrii do walki z Rosją a w zamyśle polskich przywódców z Piłsudskim na czele z zamiarem wywalczenia niepodległości a Czesi pod dowództwem Rosji do walki z Austro-Węgrami również z nadzieją wyzwolenia Czech I Słowacji . W tworzeniu wojska czeskiego najwięcej zasług mieli T G Masaryk , Edvard Benes oraz M Stefanik . Dwaj pierwsi byli później znaczącymi postaciami politycznymi a Stefanik zginął w wypadku lotniczym w 1919 r.

Legiovlak zawitał do Jabłońca miasta leżącego najbliżej nas z tych , które odwiedzał w  Czechach więc postanowiłem go obejrzeć 

 W skład pociągu wchodził wagon w którym wyświetlano film .

 W 1914 na Ukrainie około 700 czeskich ochotników utworzyło 4 roty wchodzące w skład carskiej armii . Pełnili głównie rolę zwiadowców i dotarli aż pod Kraków więc teoretycznie mogło być iż walczyli z naszymi legionistami . Po przełamaniu frontu w 1915 wycofali się w głąb Ukrainy . Stopniowo liczebność oddziałów powiększała się i w 1916 tworzyli już samodzielny pułk a następnie brygadę .

 W 1917 po rewolucji lutowej abdykował car Mikołaj II i nastąpił okres dwuwładzy zakończony rewolucją październikową . Dodatkowo na Ukrainie narastały nastroje wyzwoleńcze zakończone  w listopadzie wywalczeniem niepodległości spod władzy rosyjskiej . Czesi nie byli zainteresowani udziałem w wojnie domowej bo celem ich była walka z państwami centralnymi i wyzwolenie Czech i Słowacji . Liczebność korpusu  rosła i pod koniec roku było już około 40 000 żołnierzy . Masaryk nie był zwolennikiem bolszewików i we Francji dyplomatycznymi zabiegami dążył do tego aby ewakuować wojska czeskie do Francji . 

Dzięki działaniom Masaryka udało się w lutym 1918 formalnie korpus przebywający na Ukrainie  włączyć w skład armii czeskiej we Francji . Po podpisaniu w marcu 1918 traktatu pokojowego w Brześciu między Rosją Sowiecką a Niemcami i Austro-Węgrami zawarto z Czechami porozumienie o ich  ewakuacji do Francji przez ... Władywostok . 


Czesi wsiadali do pociągów i ruszyli w drogę . Stoczyli jeszcze bitwę pod Bachmaczem z Niemcami , którzy próbowali im przeszkodzić w ewakuacji . Nie wiedzieli , że ich droga do domu będzie trwała dwa lata . Mimo iż mieli zachować neutralność zdarzały się potyczki jak również przymusowe częściowe rozbrojenie na rzecz oddziałów sowieckich za cenę uzyskania drogi przejazdu . 

Nie będę się rozpisywał zanadto bo jak nietrudno się domyślić dzieje wędrówki obfitowały w wydarzenia . Były próby całkowitego rozbrojenia jak i próby włączenia do Armii Czerwonej . Korzyścią dla Rosjan  natomiast było to że kolej transsyberyjska była chroniona oraz blokowanie ogromnej liczby jeńców niemieckich , austriackich i węgierskich przebywających w obozach na Syberii . 

Jak wspomniałem na początku inne były losy polskich legionów ale był i polski oddział na Syberii  : 5 Dywizja Strzelców Polskich pod dowództwem płk. Czumy . Powstał organizacyjnie podległy Armii Polskiej we Francji mający na celu wspieranie ,, białego " wojska walczących z bolszewikami . Ich los był jednak inny bo zostali otoczeni i zmuszeni do poddania . Większość trafiła do obozów jenieckich a tylko nieliczna około tysiąc osobowa grupa przebiła się przez Mongolię i Mandżurię do Morza Japońskiego skąd na pokładzie statku dotarła do Gdańska .

Natomiast wojsko czeskie dotarło do Władywostoku skąd na pokładach licznych statków zostały wywiezione i różnym drogami dotarło do wolnego już kraju . 

W trakcie 42 transportów wywieziono 72 644 osób w tym 4914 inwalidów , 3004 oficerów , 53 455 żołnierzy i podoficerów , 1726 kobiet i 717 dzieci . 





Większość wróciła drogą morską przez Tokio , Szanghaj , Suez do Triestu skąd lądem do kraju ale były też oddziały które przepłynęły przez Pacyfik do Vancouver dalej przez Kanadę pociągiem na wschodnie wybrzeże skąd znowu statkami do Hamburga i pociągami do Pragi . I tak wyglądała droga do kraju , mimo że  w początkowej fazie mieli do domu kilkaset kilometrów to powrót przebiegał przez tysiące kilometrów a niektórzy opłynęli świat . Oczywiście mowa o legionistach z Rosji bo były jeszcze oddziały we Francji i Włoszech ale nie tak liczne i wróciły one już w 1918 bezpośrednio po zakończeniu wojny .

Eszelony korpusu czeskiego w Rosji  czyli wojskowe pociągi to koszary na kołach . Były samowystarczalne bo oprócz wagonów mieszkalnych miały warsztaty , kuźnie , wagony krawieckie , zbrojownie , piekarnie , kuchnie , szewskie itd . Łącznie mieli 531 wagonów osobowych i 10 287 towarowych tworzących 259 składów oraz 27 pociągów sanitarnych i ewakuacyjnych .















Mundury legionów rosyjskich



Niech was nie zmylą te barwy . Biało-czerwona była historyczna flaga Czech ( Bohemii ) jako krainy , bez Moraw i Śląska Czeskiego . Używana przez legionistów oraz po odzyskaniu niepodległości w 1918 przez Czechosłowację . Z powodu podobieństwa do polskiej dopiero w marcu 1920 przyjęto flagę z niebieskim trójkątem używaną do dziś przez Republikę Czeską . 

Mundur legionisty włoskiego

Mundur legionisty francuskiego 










Jest i element polski wystawy chociaż niezbyt chlubny dla stosunków sąsiedzkich . W roku 1919 obie państwowości były młode a granice na Śląsku Cieszyńskim budziły zastrzeżenia zwłaszcza u Czechów . Ówczesna granica była przesunięta dalej na południe niż obecna i Czechom zależało głównie na przejęciu terenów z linią kolejową o strategicznym znaczeniu  Korwina - Koszyce . Iskrą zapalną było ogłoszenie wyborów do sejmu polskiego na dzień 26 stycznia 1919 . 23 stycznia armia czeska w liczbie około 16 000 żołnierzy po części składająca się z byłych legionistów włoskich i francuskich a więc ludzi zaprawionych w bojach zaatakowała siły polskie liczące zaledwie 1 500 osób . Nic dziwnego iż mimo ściągania posiłków Polacy ustępowali ale po 7 dniach bardziej na skutek działań dyplomatycznych Ententy niż walki zbrojnej  Czesi zatrzymali się w Skoczowie na linii Wisły . Czarną plamą jak podają polskie źródła były zbrodnie dokonane na polskich jeńcach i ludności cywilnej . Ustalono linię demarkacyjną a w 1920 ustalono ostateczne granice korzystniejsze dla Czech w stosunku do tej z 1918 . Trwała do do 1938 bo jak wiemy Polska wykorzystując postanowienia układu monachijskiego wkroczyli choć bez walk na sporne tereny . Po zajęciu  deportowano około 30 000 Czechów w tym również tych , którzy mieszkali tam od pokoleń a pozostałym narzucono szereg ograniczeń w tym zakaz używania języka czeskiego . Należy dodać że oprócz głównych działań na Zaolziu zajęć dokonano jeszcze na Orawie i Spiszu i kilku drobniejszych miejscowościach .

Po II Wojnie roszczeń granicznych nie brakowało ale obyło się bez walk zbrojnych nie licząc pojedynczych potyczek . Stało się tak , o ironio losu , przez to że decyzje zapadały nie w Warszawie czy Pradze ale w Moskwie . Ciekawe jest że początkowo Stalin przyznał ziemie kłodzką i raciborską Czechosłowacji ale na konferencji poczdamskiej zaproponował granicę zbliżoną do dzisiejszej . Rokowania graniczne trwały do 1947 r. kiedy to pod naciskiem Moskwy podpisano układ o przyjaźni zatwierdzający ówczesne granice . Ostatecznie po pewnych zmianach ( w naszym rejonie granicę przebiegającą bliżej Harrachova przesunięto do Jakuszyc oraz stację kolejową Tkacze , obecnie Mytiny oddano Czechosłowacji ) dopiero w 1958 podpisano układ zatwierdzający stan obecny nie licząc drobnej 0,25 km kwadratowego wymiany w 1976 . Był jeszcze przykry incydent z nakazu Moskwy w 1968 ale nie dotyczył on granic .








Wagon sanitarny











Wagon sztabowy







Wagon 1 klasy zapewne dla wyższych oficerów










,, Koza " w wagonie dla szeregowych 

Legowiska dla 10 żołnierzy . Takie same były po drugiej stronie wagonu a w środku wspomniana ,, koza " czyli piecyk bo jak wiadomo na Syberii bywa chłodno . W takich warunkach wędrowali dwa lata . 














Z dworca poszedłem do muzeum na wystawę o szkole sprzed lat . Wiele eksponatów znane mi było z autopsji z początków mojej edukacji .











Wystawę zwiedziłem dość pośpiesznie bo chciałem zdążyć na występ słowackiego zespołu Toplan na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru .


Zdążyłem przed czasem .

Nie zawiodłem się bo podkóweczki dały ognia .









Później irlandzka grupa The Led Farmers





Zespół z Pragi ( cokolwiek to znaczy ) ,, Jaro " . Pozdrawiam kolegę z Kowar :)



Później czeski zespół tańca greckiego Antigoni .






 Czas odjazdu pociągu do domu zbliżał się więc nie doczekałem końca występu i w miarę żwawo ruszyłem na dworzec .











Zakaz wstępu na dzieło sztuki i manipulacja nim . Grozi urazem .





Nie paliłem i Jacka też nie piłem .

Jest impreza są tojtojki . I tym optymistycznym z mojego punktu widzenia akcentem kończę jubileuszowy bo setny wpis w mym memuarze .