wtorek, 23 października 2018

20.10.2018 Dzień Seniora w Krystofovym Udoli

Europejski Dzień Seniora postanowiłem uczcić wyprawą do Krystofovego Udoli . Na wszelki wypadek zabrałem grupę młodych aby mi służyli pomocą gdybym zasłabł na trasie .

W dniu tym był również Dzień Krajobrazu ale widoków wiele nie było bo jak nazwa wskazuje szliśmy doliną najpierw rzeki Nysy Łużyckiej a później potoku Rokytka nad którym leży tytułowa Krzysztofowa Dolina . 







Orloj już pokazywałem nie raz . Powstał z inicjatywy Martina Chaloupki w nieczynnej zrujnowanej trafostacji .



A to mój ulubiony pomnik , moim zdaniem atrakcja światowego formatu : siusiający kundelek .

Pomysłodawcą był również Martin Chaloupka . Zainspirowała go Bruksela , która jest głównym miastem Unii Europejskiej a główną wioską wg. Martina jest Krystofovo Udoli . Bruksela ma figurkę siusiającego chłopczyka a  tu jest siusiający pies , typowe wiejskie zwierzę .

Modelem był pies imieniem Bogye . 
Hasło : Czeski pstrokaty pies właściwym wyborem dla czeskiego patrioty i patriotki !









Grób Martina Chaloupki . Nie wiem czy taki był zamiar twórcy ale dla mnie symbolika jest taka : żłóbek betlejemski , orloj i piesek siusiający związane są z działalnością Martina a zarazem symbolizują narodziny życie i śmierć a zegar słoneczny oznacza upływ czasu .


W sieci kolejowej kraju libereckiego niewiele jest stacji na których nie wysiadałem bądź wsiadałem . To jedna z tych na której wysiadałem po raz pierwszy .


To wg. mapy miał być kościół św. Jana Nepomucena 

Zaintrygowała mnie ta informacja o sprzedaży napojów . 

Okazało się iż budynek nie pełni funkcji sakralnych lecz jest sklepem z napojami , głownie alkoholowymi . Z polskiego punktu widzenia może to być kontrowersyjne chociaż niejednemu mogłoby się spodobać .

Ten niepozorny wyglądający jak jeden z wielu budynek ma w sobie coś naj . To według mapy.cz najstarszy budynek mieszkalny w Libercu . Budowę rozpoczęto w 1656 roku a więc ponad 20 lat przed znanymi domkami waldsztejnskimi . 





Kto ma chęć jeszcze zdąży . Niestety trzeba jechać do Pragi . Ponoć największe na świecie targi ,, zioła "  i roślin leczniczych . 


Na zakończenie zajrzałem na dworcu w przedostatni dzień ekspozycji  na kilka minut na instalację audiowizualną z okazji 100-lecia Czech . I tym tajemniczym obrazkiem kończę ten niepozorny ale zarazem interesujący wpis do mojego pamiętniczka .